czwartek, 11 września 2014

Aktualizacja portfela - wrzesień 2014 - Akcje Grahama

Ostatnie zmiany w portfelu Grahama miały miejsce w grudniu - sprzedane były wtedy spółki które osiągnęły zysk ponad 50%, za uzyskaną gotówkę - kupione nowe spółki. Od tamtej pory aż do dzisiaj nie było żadnych zmian - żadna spółka nie dobiła do 50% zysku ani nie wybił jej stop czasowy (dwa pełne lata kalendarzowe następne po roku zakupu). Natomiast wczoraj zaszedł zakładany w strategii warunek zmiany - wartość akcji w portfelu spadła poniżej 45%. Dlatego też odkupiliśmy dzisiaj jednostki uczestnictwa funduszu obligacji o najgorszych wynikach z trzech posiadanych w portfelu (tj. UniFundusze FIO subfundusz UniKorona Obligacje) na kwotę 5550zł i za uzyskaną gotówkę dodaliśmy 3 spółki spełniające kryteria Grahama do portfela:

AMBRA. Kurs 9,03zł; ilość 205; wartość 1851,15zł (c/z 8,7; c/wk 1,01; div. 4,76, zyski za ost 5lat; zyski większe niż 5 lat temu; CR 1,5; dług/kap. obrot. 0,2; f-score 8)

VISTULA. Kurs 1,75zł; ilość 1045; wartość 1828,75zł (c/z 6,5; c/wk 0,73; brak div, zyski za ost 5lat; zyski większe niż 5 lat temu; CR 2,39; dług/kap. obrot. 1,08; f-score 7)

GRAAL. Kurs 16,64zł; ilość 111; wartość 1847,04zł (c/z 8,6; c/wk 0,52; brak div, zyski za ost 5lat; zyski większe niż 5 lat temu; CR 1,68; dług/kap. obrot. 0,16; f-score 4)

Komentarz: Co może oznaczać doważenie akcji kosztem obligacji?
Z jednej strony może oznaczać że hossa na obligacjach dochodzi końca, a akcje które "odchorowały" wzrosty z końca zeszłego roku są teraz wystarczająco "tanie" żeby je za te parę procent całego portfela dokupić. Na taką interpretację "stawia" obrana strategia prowadzenia portfela.


Z drugiej strony warto nadmienić, że akcje, które powiedzmy stały się "tanie", mogą stać się jeszcze tańsze i nie należy wykluczać że wyceny kupionych dziś walorów wkrótce spadną a cała część akcyjna znowu spadnie do 45%. Wtedy strategia nakaże dokupić kolejny pakiet akcji kosztem obligacji. Tak to działa. Ważne tylko by rozumieć i akceptować że tak to działa zakładając że taką strategię się przyjęło.

sobota, 22 marca 2014

Cena jest tym, co płacisz. Wartość tym, co otrzymujesz.

Na blogu który cenię - appfunds - pojawił się dobry materiał o inwestowaniu w wartość.
O punkcie widzenia Grahama na tym blogu już było, za to warto poznać też inne pomysły, na przykład "magiczną formułę" Greenblatta czy CAN SLIM.
Artykuł szczególnie polecam komuś kto dopiero zaczyna z giełdą i szuka metody która mu najbardziej pasuje - artykuł ten jest zresztą częścią większej całości - współprowadzonego przez appfunds Elementarza Inwestora (więcej: Elementarz Inwestora - spis artykułów).





poniedziałek, 10 lutego 2014

Aktualizacja portfela - luty 2014

W tym (podobnie jak w poprzednim) miesiącu nie wprowadzamy żadnych zmian w portfelu, gdyż żadne akcje z portfela nie zrobiły min. zysku 50%, zaś proporcje części obligacyjnej i akcyjnej są w granicach normy.

Portfel jednak obchodzi dzisiaj pierwsze urodziny, z tego względu kilka słów subiektywnego podsumowania.

  1. Obligacje (a raczej fundusze obligacji) dały mikroskopijne zyski - lepsze dałaby pierwsza z brzegu lokata. Czy tego należało się spodziewać? Raczej tak, bo kupowaliśmy je po kilku latach bardzo dobrych wyników. W strategii niczego jednak nie zmieniamy, gdyż rozpatrujemy wyniki strategii w skali minimum 5 lat, a minął dopiero pierwszy rok. Obligacje pewnie znowu dadzą zarobić, jak zacznie (lub skończy) się cykl podwyżek stóp procentowych. Ale póki co daleko do podwyżek stóp.
  2. Akcje? Dały zyski, choć miałem wrażenie że system nakazywał sprzedawać akcje które (przynajmniej na dzień sprzedaży) sprawiały wrażenie że jeszcze mają potencjał wzrostów. Wynik po roku - 9% zysku - jest przyzwoity jak na ilość pracy włożonej w zajmowanie się inwestowaniem zgodnie z tą strategią. Zaczynaliśmy od 100tys. zł, a aktualna wartość portfela to niecałe 109tys.zł. (108954).  
Nie licząc wykonanej na blogu symulacji, jeden rok testowania strategii "na żywo" to za mało żeby wyciągać jakieś wnioski na jej temat. Wspomniane 5 lat to minimum. Nie wiem jak wy, ale osobiście jestem zaciekawiony jak zachowa się portfel gdy nadejdą jakieś większe spadki na giełdzie - czy strategia "zdąży" pozbyć się większości akcji i przerzucić zyski do części obligacyjnej?

Może znajdzie się ktoś kto stosuje tą lub w miarę podobną strategię i napisze o swoich osobistych wrażeniach, na przykład ile razy i w jakich sytuacjach odstępował od zasad ;) albo jak się czuł kiedy trzeba było sprzedawać pędzące w górę akcje albo jak się czuł jak akcje z portfela leciały na pysk (podobnie do najgroszej w portfelu spółki czyli Sadovaya)?

Pozdrawiam czytelników bloga i do następnej aktualizacji!

Poprawka z 11.02 - komentarz od Artura (po drobnych zmianach edycyjnych):

Dla porównania:
Wig20 w tym okresie: - 3.35%

Wig: +11.3%

Przyzwoity wynik jak na tak prowadzony portfel, nie są wliczone dywidendy, które stanowiłyby znaczącą zmianę, bo wybieramy, staramy się wybierać, te spółki, które płacą dywidendę wysoką.
Dlatego w długim okresie wynik tego portfela będzie znacznie zaniżony, znamy moc procentu składanego.

Gdyby dodać dywidendy, portfel osiągnąłby wynik gdzieś taki jak WIG, przy połowie w nieudolnych funduszach obligacji, także jest na prawdę OK.

Gdyby samemu kupić 10-15 obligacji, to te 5-6% procent by się osiągnęło, nie?