wtorek, 10 września 2013

Aktualizacja portfela - wrzesień 2013

Sprzedajemy po wzroście kursu akcji o ponad 50% akcje spółek:
Sopharma: ilość 406; po cenie: 6,80; wartość: 2760,80
Amica: ilość: 27; po cenie: 98,99; wartość: 2672,73
Ropczyce: ilość: 109; po cenie: 22,99; wartość: 2505,91

Kupujemy (w nawiasie spełnione wskaźniki Grahama, wg strategii):
Pragmaink: cena 17,50; ilość: 91; wartość: 1592,5 (c/z 8,4; c/wk 1,09; dywidenda 6,3%; zyski za ost. 5 lat; zyski większe niż 5 lat temu; current ratio 1,79; dług/kap.obrotowy 0,70; f-score 7)
Kernel: cena 49,00; ilość: 33; wartość: 1617 (c/z 8,7; c/wk 0,91; brak dywidendy; zyski za ost 5 lat; zyski wieksze niż 5lat temu; current ratio 1,55; dług/kap.obrot 0,70; f-score 2)
Ronson: cena: 1,57; ilość: 1006; wartość: 1579,42 (c/z 9,4; c/wk 0,87; dywidenda 2,01%; zyski za ost 5lat; zyskie większe niż 5 lat temu; current ratio 4,3; dług/kap.obrot. 0,25; f-score 6)
Helio: cena 7,95; ilość: 199; wartość: 1582,05 (c/z 9,7; c/wk 0,88; brak dywidendy; zysi za ost 5lat; zyski wieksze niż 5lat temu; current ratio 5,02; dług/kap.obrot. 0,35; f-score 6)
Pcguard: cena 1,79; ilość: 854; wartość: 1528,66 (c/z 5,40; c/wk 0,67; brak dywidendy; zyski za 3 ost lata; wzrost zyskow; current ratio 2,4; dlug/kap.obrot 0,5; f-score 7)

Portfel od początku inwestowania osiągnął wynik + 6.09%
W tym czasie WIG osiągnął wynik: +4.77%
W tym czasie WIG20 osiągnął wynik: -5.51%

 

8 komentarzy:

  1. Szkoda że dobre papiery,które rosną sprzedajecie - no ale widać taki system kontrariański.
    Piszecie że zysk 5 roku ma być większy niż z 1 roku
    ,ale czy uwzględniacie że każdy rok z tych 5-ciu ma być z zyskiem ? Graham to uwzględniał.
    Nowy udoskonalony przez AAII system Enterprise Grahama obejmował nie 10 % akcji z najniższym P/E ale już 25%.
    Czy wprowadzicie taką modyfikację ?
    Wyniki tego nowego systemu są jak podaje AAII lepsze od starej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję że żal sprzedawać spółki typu Arteria, Ropczyce czy Amica, które w mojej prywatnej ocenie czekają jeszcze duże wzrosty. Żal jest emocją. Graham jakoś tak powiedział, że największym wrogiem inwestora jest on sam - odczytuję to w ten sposób, że inwestor, a raczej jego emocje raczej wpływają źle na wynik inwestycji, niż dobrze. Dlatego należy je wyeliminować. Albo więc trzeba zostać psychopatą (do czego nie zachęcam) albo zdać się "ślepo" na system. System może być taki lub inny. My przyjęliśmy system z maksymalnie uproszczoną zasadą sprzedaży, w szczególności nie wymagającą stosowania analizy technicznej, która jest czymś spoza zakresu zagadnienia "Inwestowanie wg Grahama".
      Ale tak czy inaczej, system ma to do siebie że zachowuje się zawsze tak samo. Czyli na przykład gdyby sprzedawał spółki które porobiły zysk 50% w styczniu-lutym 2012, to potem inwestor by niczego nie żałował, obserwując stan tych spółek przez następne parę miesięcy. Czyli idea jest taka, że system w danej chwili (a może w żadnej) nie postępuje "optymalnie". Liczy się że w długim terminie (minimum 5 lat) postępuje racjonalnie i wystarczająco dobrze, co zdefiniowaliśmy sobie jako te przysłowiowe 10-15% rocznie. Zresztą sprawdzimy czy tak będzie.

      Co do pytania o zyski za 5 lat to jest to oczywiście składnik strategii "przedsiębiorczy inwestor" i jest stosowany w ramach dobierania spółek do portfela.

      Jak chodzi o 10% czy 25% spółek o najniższym PE to tego nie stosujemy. Zasada jest taka, że spółki o C/Z poniżej 7 kupujemy zawsze, a nigdy powyżej 10. Pomiędzy jest dozwolone w zależności od stopy procentowej lokat czy dobrych obligacji ( jest to zgodne ze strategią "Simple Approach" Grahama) - trochę detali w nagłówku strony: http://www.akcjegrahama.pl/najprostsza-metoda-inwestowania

      W sumie w całej tej zabawie z portfelem bloga nie chodzi o to żeby osiągnąć jak największą stopę zwrotu, bo na pewno są gdzieś jakieś metody pozwalające osiągnąć większą. Chodzi raczej o spokojne inwestowanie z zimną głową, przy poświęcaniu na to minimum czasu i energii życiowej (emocji?). To podejście na pewno nie jest dla każdego. Na przykład ktoś kto chce/wie jak "pociągnąć zwycięzców", nie sprzeda spółek typu Ropczyce, Amica itp, za to sprzeda te najgorsze (Sadovaya itp). Ale tu już coraz bliżej do spekulacji czy tradingu (bynajmniej nie jest do dla mnie nic pejoratywnego) a ten blog o tym nie jest.

      Usuń
  2. Co do emocji pełna zgoda - lepiej inwestować chłodną głową niż całym sobą.Lata praktyki robią swoje.Trzeba przejść kilka cykli hossa-bessa żeby doświadczyć tego stanu.
    Są faktycznie systemy dające zwroty powyżej 20% rocznie i zapewniam że też można je stosować z zimną głową przy praktycznie zerowym ryzyku :)
    Macie duże szanse na zysk rzędu 11-13% średniorocznie ,na wyższe zyski szanse gwałtownie maleją z uwagi na dużą dywersyfikację i duży udział obligacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z góry przepraszam, że łapię za słowa, ale jedno wyklucza drugie: "Są faktycznie systemy dające zwroty powyżej 20% rocznie i zapewniam że też można je stosować z zimną głową przy praktycznie zerowym ryzyku ". Wraz ze wzrostem oczekiwanych stóp zwrotu rośnie ryzyko, i nie wierzę w coś takiego jak "praktycznie zerowe ryzyko". Dla mnie, to wrzucenie pieniędzy na lokatę jest nawet ryzykiem, takie co cuda teraz robią politycy, śmiesznie to zabrzmi, ale trzeba charakteryzować się ogromną wiedzą, żeby nie wdepnąć w błoto.
    Moim zamiarem nie było nikogo obrażać, ale zachęcić do dyskusji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzucę cytatem: "Ryzyko bierze się z nieświadomości swoich poczynań."
    Kto to powiedział? :)

    Pozdrawiam,
    Artur

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może zostałem źle zrozumiany więc napiszę co rozumiem pod pojęciem ryzyka:
    Stratę chwilową w wysokości co najmniej 80% zainwestowanego kapitału,której nie ma możliwości odrobienia w niedługim czasie.
    Oznacza to że trzeba dysponować systemem inwestycyjnym o dodatniej wartości oczekiwanej - im większej tym lepiej i odpowiednim podejściu w stosowaniu go ;)
    Kiedy uzyskamy większą wartość oczekiwaną ?
    Wtedy gdy wiesz co robisz,gdy jest tanio do wartości oczekiwanej,no i zadłużenie inwestycji jest na bezpiecznym poziomie.
    Kiedy wystąpi ryzyko ? Wtedy gdy nie jesteś w stanie odrobić straty:
    wart.oczekiwana jest ujemna,nie wiesz co robisz ,kupujesz drogo w stosunku do wart.oczekiwanej,zadłużenie inwestycji czy nawet instytucji obsługującej tą inwestycję jest na niebezpiecznie wysokim poziomie.
    Graham pisał że ryzyko występuje przy "rozgrzanym rynku" (gdy jest bardzo drogo),czy też kupując niereprezentatywne akcje (ujemna wart.oczekiwana).

    Jeśli bank ma niebezpieczny poziom zadłużenia to występuje już ryzyko : czyli możesz ponieść stratę kasy już jej nie odzyskując ( nie można tej straty nazwać stratą "papierową" inaczej chwilową,przejściową).

    To samo dotyczy np. państwa o dużym zadłużeniu w stosunku do
    PKB - możesz utracić swoją kasę w wyniku np. wysokiej inflacji / bankructwa państwa ,gdzie środki płatnicze są "nic nie warte".

    Kiedy nie ma ryzyka - wiadomo już gdy jest tanio ,a kiedy jest tanio ?
    A no wtedy gdy każdy się boi - jest ogólna psychoza strachu,gdzie każdy myśli że jest ogromne ryzyko ,i że będzie ono wbrew pozorom rosnąć włącznie z końcem świata i rozpadem systemu , wojną itp.
    Jak to mówią leje się krew ,w tym i twoja ;)
    A gdy jest euforia zakupów ,każdy chce być inwestorem ,wydaje się że będzie tylko rosnąć a ryzyka praktycznie nie ma - to wtedy wbrew pozorom właśnie jest ryzyko i to najczęściej ogromne.

    Tak więc wniosek jest taki że im pewniejszy zysk ( dodatnia wart.oczekiwana) z inwestycji tym mniejsze ryzyko a nie większe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W matematyce najlepiej rozumiałem dane rzeczy w formie przykładu.
    Jest to prosty przykład z tych na "chłopski rozum" :)

    Załóżmy że kupujemy nie akcje,ale indeks mWig40 - by maksymalnie uprościć.

    Zakładamy że zadłużenie indeksu jest na bezpiecznym poziomie.
    Ryzyko zaś przyjmujemy jako max. spadek kapitału od momentu rozpoczęcia inwestycji.

    Porównamy dwa warianty zakupu na okres 4 lat:

    1) Kupujemy na samym szczycie mwig40 26.06.2007 - wart.5730
    Sprzedajemy 24.06.2011 - wart.2874
    Nie dość że ponieśliśmy końcową stratę 50% to ryzyko w międzyczasie wyniosło -78.5% (1229 24.02.2009)
    Kupujemy tutaj bardzo drogo ,wart.oczekiwana jest ujemna.4 lata jak widać nie wystarczyły na odrobienie strat.
    Jeden czynnik - kupowanie bardzo drogo wystarczył by nie osiągnąć zysku,a wręcz ponieść stratę przy ryzyku wynoszącym -78.5%.
    Spełniony jest tutaj warunek że im mniejszy,niepewny zysk tym ryzyko większe.

    2) Kupujemy mwig40 24.02.2009 - wart.1229
    Sprzedajemy 22.02.2013 - wart.2578
    Tutaj w przeciwieństwie do poprzedniego wariantu osiągnęliśmy zysk 110% (kupując na lokalnym dnie),a ryzyko w międzyczasie wyniosło - ZERO % zainwestowanego kapitału !
    Kupujemy tutaj bardzo tanio ,wart.oczekiwana jest dodatnia i spełniony jest tutaj warunek że im większy,pewniejszy zysk tym mniejsze ryzyko - w tym przypadku równe 0% (słownie: Zero!)

    OdpowiedzUsuń