sobota, 10 sierpnia 2013

Aktualizacja portfela - sierpień 2013

Od ostatniego podsumowania zaszły zmiany w portfelu. Zgodnie ze strategią, która mówi, że sprzedajemy akcję, które urosną o 50%, sprzedajemy spółkę Arteria po cenie 19.58zł, liczba akcji 133 = wartość 2064.14

Zgodziliśmy się z Arturem co do tego, że w "realnym portfelu" spółkę tą można byłoby dalej potrzymać (ewentualnie ustawić stopa zabezpieczającego zysk 50%) ale w portfelu bloga postępujemy zgodnie ze strategią, czyli sprzedajemy.

Za uzyskane środki kupujemy:
PEP cena: 27.71 ilość: 47 Kwota inwestycji: 1302.37 (C/Z 8.1; C/WK 1.14; brak dywidendy; zyski za ost. 5 lat; zyski > niż 5 lat temu; Current ratio 3.86; dług/kap.obrotowy 0.89; F-score 6)

ENEA cena: 14,65; ilość: 88; kwota inwest. 1289.2 (C/Z 8.3; C/WK 0.58; dywidenda 2.46, zyski z ost 5 lat; zyski większe niż 5 lat temu; current ratio 2.08; dług/kap.obrotowy 0.94; f-score 5)

Nie mieliśmy zbyt dużego wyboru.

Portfel od początku inwestowania osiągnął wynik + 5.1%
W tym czasie WIG osiągnął wynik: +5.1%
W tym czasie WIG20 osiągnął wynik: -3.2%

Należy zwrócić uwagę, że w wynikach portfela brakuje zysków z dywidend, co obniża stopę zwrotu.

Artur słusznie zauważył, że świetnie tu pasują słowa Buffetta: „Kamieniem węgielnym naszego stylu inwestowania jest ospałość granicząca z gnuśnością.”

4 komentarze:

  1. Od dłuższego czasu z zainteresowaniem obserwuję "eksperyment" :)

    Powodzenia w zyskownych inwestycjach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybyście nie mieli w portfelu obligacji tylko akcje to pobilibyście WIG 2x ,a tak jedziecie równo z nim :)
    Oby udało się Wam go pobić - tego Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie mieli w portfelu obligacji, to ten projekt miałby się nijak do inwestowania z ideą Grahama.

      Usuń
    2. Chyba teraz faktycznie obligacje nie wyglądają zbytnio "pro-wzrostowo". Ale przynajmniej będę stabilizować zachowanie portfela gdyby nadeszły spadki, a gdyby spadki były duże, to ta część portfela posłuży jako skarbonka, z której wyjmie się fundusze na nowe zakupy tanich akcji.
      Taka jest filozofia tej metody inwestycyjnej. Są oczywiście inne. Na przykład kupować tylko gdy drożeje i sprzedawać tylko gdy tanieje. Nie wyśmiewam bynajmniej tej metody, wręcz przeciwnie, uważam, że działa, ale wymaga umiejętności (analiza techniczna) i znaczniej większej aktywności (codziennej), niż przyjęta do prowadzenia portfela Grahama, gdzie raz na miesiąc (być może) trzeba coś zrobić z portfelem.

      Jeszcze co do obligacji w portfelu, to może też zetknęliście się z pomysłem Nassim Taleb'a (ten od czarnych łabędzi), żeby zapakować 90% kapitału w ultra-bezpieczne aktywa (powiedzmy, że lokaty w naszych warunkach) a 10% w ultra-ryzykowne, gdzie możliwa jest utrata 100% kapitału (i nie więcej), ale zarobić można wielokrotność pierwotnej kwoty - a więc zakupić opcje, albo akcje spółek venture capital, spółek wykonujących zaawansowane badania i rozwój (bio-tech).

      Usuń